-Viktoria wstawaj muszę ci cos powiedzieć!
-Hmm? Co się dzieje? -zaspana spytałam
- No proszę to jest dla mnie bardzo ważne. Tylko chciała bym z toba porozmawiać w cztery oczy.
-No okey.
- To ja może pójdę zobaczyć czy chłopaki już wstali.-powiedział
- Haha. Dziękuje- powiedziałam
Wyszedł.
- No co jest takiego ważnego?
- Ashton jest kochany. Ta noc była najlepszą nocą ever!
- Haha. Czyżby twój pierwszy raz?
- Hmm...
W tym samym czasie...
-Ashton o co chodzi Olivi? -spytał Luke Ashton'a- Nie domyślasz się?
- Haha. I jak tam po upojnej nocce?
- Luke. Zajebiście. Poczekam sobie pewnie jeszcze chwile i będziesz wiedział jakie to wspaniałe uczucie spać ze swoją kochaną kobietą.
-Hah... Chciałbym ale wiesz, Viktoria...
- Pogadaj z nią...
- Okey postaram się.
Tydzień później...
Dzień dobry kochanie - powiedziałam do Luke'a-Dzień dobry. A co ty już nie śpisz?
- A no nie śpię bo dzisiaj jest ważny dzień.
- Tak? A jaki?
- Nie wiesz? Przecież jest 16 lipca czyli... Twoje urodziny!
-Faktycznie, zapomniałem
- Więc kotku wszystkiego najlepszego, żebyśmy byli jak najdłużej a niespodzianka czeka wieczorem!
- Kochanie ale nie trzeba.
- Trzeba, trzeba. Wiesz co nawet 2 niespodzianki się szykują.
-Uuuu.. A ja ci powiem,że nawet 3 ale nie wiem czy się wstrzymać do twoich urodzin... Ale wiesz co wolę dzisiaj!
-To się mogę już doczekać. A teraz idź sie ubierać i na dół na śniadanie.
- No już, już
Po chwili zeszłam pogadać z chłopakami.
- No to zrobimy tak, ja wezmę Luke'a gdzieś wyciągnę może na zakupy a wy macie zrobić dekoracje i przekąski. Zrozumiano!
- Haha. Tak Viki.- powiedział Calum
- To będzie się działo!- dodał Mickey
- Haha. Czuje, że tego dnia i tej nocy nie zapomni.
- Dobra dobra jedźcie już- powiedział Ashton
-Luke jednak jedziemy na miasto i na zakupy!- krzykłam
- No okey juz schodzę
15 minut później...
-I co tam kochanie?- spytał Luke- Oj czuję, że nie zapomnisz tego dnia.
- Ja też tak myślę...
Po zakupach. Dojeżdżamy już do domu...
- Viktoria muszę coś się ciebie spytać. Ale w domu okey?- No nie ma problemu.- powiedziałam i go pocałowałam
Weszliśmy do domu a tu nagle nikogo nie było. Po chwili włączyła się romantyczna muzyka. Luke uklęknął przede mną i powiedział
-Kochanie czy uczynisz mnie na szczęśliwszym facetem na ziemi i wyjdzie za mnie?
Wyjął pierścionek i wziął mnie za ręke
- Luke oczywiście.To ja będę najszczęśliwsza na ziemi
Wsunął pierścionek na palec, pocałował mnie cudownie w usta, a tu nagle wszyscy wyszli i zaczęli krzyczeć
-Wszystkiego najlepszego Luke!
- I co kochanie podobała się niespodzianka?-spytał mnie Luke
- Tak i to bardzo ale będzie jeszcze jedna.
Po kilku godzinach bawienia się zaciąg łam Luke'a do sypialnie.
- Luke. To jest moja niespodzianka. Kocham cię.
Rano leżałam koło Luke'a i tylko mu szeptałam do ucha "Kocham cię i Dziękuje za wspaniały pierwszy raz".