niedziela, 18 maja 2014

Rozdział II : Wreście Sydney!

Po kilku dniach spędzony na zwiedzaniu Sydney czas iść do szkoły. Luke załatwił mi miejsce w prywatnej szkole. Zobowiązał mnie do odwożenia. Rano obudził mnie budzik. Wstałam, i poszłam do łazienki. Jak przyszłam z powrotem do pokoju zobaczyłam Luka i śniadanie.
-Witaj mój przyszły mężu.- powiedziałam i go pocałowałam
-Cześć moja przyszła żono.
- Widzę, że trzymasz słowo i że mnie odwieziesz do szkoły.
- No tak, jak obiecałem.
Po pysznym śniadaniu wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy. Jechaliśmy jakieś 10 minut. Pożegnałam się z Lukiem i powiedziałam
- To widzimy się o 12 na lunchu?
- Okey przyjadę. Do zobaczenia i powodzenia- powiedział i mocno mnie przytulił
-Heh... Nie dziękuje.
Szłam w stronę szkoły nagle zobaczyłam jaką dziewczynę, która przypominałam mi moją przyjaciółkę za czasów podstawówki, która gdzieś wyjechała i nie miałyśmy kontaktu. Szłam w kierunku klasy. Na wejściu złapała mnie moja nowa wychowawczyni.Powiedziała żebym usiadła w 3 ławce od okna. Zrobiłam tak jak mi kazała.Usiadłam. Nagle zadzwonił dzwonek. Dzieci weszły a przy mnie usiadła dziewczyna
-Hej ty jesteś nowa?
- Hej tak. Ty jesteś Olivia?
- No.. Tak a ty Viktoria?
-Tak. Co się z tobą działo przez te wszystkie lata?
- Moi rodzic nagle się rozwiedli i przyjechałam tu z mamą. Próbowałam się z tobą skontaktować ale się nie dało. Tęskniłam! A ciebie co tu sprowadza?
- Bardzo dziwna historia opowiem ci kiedy indziej. A przyjechałam do Sydney z moim chłopakiem Lukiem Hemmingsem.
- Z tym Lukiem?! Z zespołu 5SOS?
- Tak!
- Poznaj mnie z Ashtonem. Proszę, błagam cię.
- No nie ma problemu.
Przyszła nauczycielka. i powiedziała
-Dzieci to jest nasza nowa uczennica Viktoria
Dzień spędziłam bardzo miło. O 12 jak obiecał Luke był pod szkołą z chłopakami.Podbiegłam do nich.
- Hejka chłopaki- przywitałam sie i pocałowałam Luke- Mam sprawę moja przyjaciółka jeszcze z podstawówki chciała was poznać a szczególności Ashton ciebie.
- No to wołaj ją tu, pójdziemy z nia na lunch.
Pobiegłam do Olivii.
- Olka chodź poznam cię z nimi
- Ale jak to? Teraz?!
-No tak chodź. Tylko nie dostań świra okey?
- Spróbuje.
Poszłyśmy do chłopaków.
-To jest Olivia a to jest Luke, Michael, Calum i... Twój ukochany Ashton
- Hejka - powiedziała
- Siemandero -odpowiedzieli wspólnie.
- miło mi że jestem twoim "ulubieńcem" Chcesz iść z nam na lunch? -spytał Ashton
- Oczywiście że chcę.Marzę o tym.
Wsiedliśmy do auta i zaczęlismy gadać. Na lunch poszliśmy do KFC.
Rozmawialiśmy chyba ze 2 godziny. Potem odwieźliśmy Olke do domu i my pojechaliśmy do domu. W domu rozmawiałam z Lukiem. Luke pomógł mi z lekcjami. I dzień skończył się jak co dzień. Był to bardzo miły dzień.





1 komentarz: