Każdy dzień był taki sam. Tak samo się zaczynał i tak samo kończył. Jedynym odprężeniem były nasze próby. Po 3 miesiącach po przybycia do Syndey stało się coś niesamowitego! Wstałam obudzona przez Luke'a. Luke miał w rękach tace a na niej śniadanie.
-Cześć Misiu. Ty już nie śpisz?
- Hej. Obudziłem sie i zasnąć nie mogłem. Dziś jest dla nas ważny dzień. Gramy razem twój pierwszy koncert.
- Dzisiaj już? Zapomniałam. A wiesz co jest dzisiaj jeszcze?
- No nie wiem.
- Za 10 dni masz urodziny! Będziemy musieli to jakoś uczcić bo w końcu są to 18-ste urodziny.
- Tak. Wreszcie a za 20 dni będą twoje 17-ste urodziny.
- Wiem i szykuje dla ciebie niespodziankę.
- Ja też!
Po śniadaniu była wspólna próba.
-Ashton jeszcze raz -powiedziałam
- raz ,dwa i raz dwa trzy cztery
zaczął grać. Próba wyszła idealnie. Wszystko jest opanowane do perfekcji.
Wreszcie nadszedł ten moment. Jest 10 minut do występu. Bardzo miałam tremę.
- Luke, bardzo się boje, że się pomyle.
- Nie stresuj się będzie dobrze. Czeka cię niespodzianka na koniec.
- Już nie mogę się doczekać!
Mijała 1 piosenka,2, 3... Po ostatniej piosence Luke powiedział
- Kochani mam jeszcze jedno do powiedzenie -podszedł do mnie, uklęk złapał mnie za ręce i powiedział
- Kochanie czy uczyniła byś mi ten zaszczyt i wyszła byś za mnie?
- Och Luke oczywiście! -Założył mi pierścionek na palec i pocałował mnie.
Nagle na scene wbiegła Olivia. Podbiegła do mnie przytuliła mnie i pobiegła do Ashton'a. Pocałowali się. A cała publiczność wołała żebyśmy sie jescze raz pocałowali.
Po udanym koncercie udaliśmy się do domu. Przytulałam i całowałam się z Luke'iem. Tego dnia nigdy nie zapomnę.
-I podobała się niespodzianka? -Spytał mnie Luke
- Tak i to bardzo! Dziękuje - pocałował i usłyszeliśmy jakieś dźwięki -co to?
- Nie wiem ale wydaje mi się że Olivia nie jest taka grzeczna jak się wydawała. - powiedział
- Nie przeszkadzajmy im. Niech się pieszczą. Haha. Przpadek.
- Ale z czym?
- Oj nie ważne... Dowiesz się za tydzień, a teraz chodźmy spać. Dobranoc mój przyszły męzu.
- Dobranoc!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz